Bity miasta

Paryż widziany przez pryzmat użytkowników telefonów komórkowych © faberNovel 2008
Paryż widziany przez pryzmat użytkowników telefonów komórkowych © faberNovel 2008


Jaki wpływ na rozwój miasta ma ekspansja technologii informacyjnych i komunikacyjnych? Jak w jej obliczu zmienia się nasze postrzeganie przestrzeni? Czy nowe technologie doprowadzą do renesansu społeczności lokalnych?


człowiek – środowisko fizyczne – media

Współczesne metropolie wraz z ekspansją nowych technologii w codziennym życiu coraz głębiej zanurzają się w chmurę elektromagnetycznego promieniowania, zwaną też przestrzenią Hertza. Poprzez wprowadzenie kanałów i pasm medialnych częstotliwości (sieci GSM, GPS, CCTV, UMTS, WiFi, RFID, kody QR) miasto zyskuje kolejny wymiar w istniejącym układzie publicznych i prywatnych przestrzeni. Podczas gdy sieci i media pomagają efektywniej i wygodniej żyć, choć niewidzialne, nie pozostają jednak neutralne dla otaczającej przestrzeni. W miarę jak wzrasta ich natężenie w mieście, zmienia się również poczucie czasu, przestrzeni, identyfikacji, własności, solidarności czy obywatelstwa jego mieszkańców. Elementy przestrzeni (centrum, ulica, plac, strefa) i pojęcie kultury miejskiej ulegają przewartościowaniu. Właściwie wydaje się już niemożliwe podejmowanie dyskusji na temat współczesnego miasta bez brania pod uwagę osiągnięć nowych technologii. Stanowią one kolejny element w schemacie doświadczania architektury i przestrzeni – jako aktywne interwencje zaczynają decydować o społecznych procesach w równym stopniu co środowisko fizyczne. Szkło, stal i beton niezauważenie łączą się z cyfrowymi bitami. Miasto staje się hybrydą (Designing the Hybrid City – temat konferencji odbywającej się w dniach 16, 17 sierpnia 2010 r. w tle światowej wystawy Expo w Szanghaju), w której kluczową kwestią jest zachowanie równowagi między tworem fizycznym a jego cyfrową reprezentacją. Z jednej strony można wdrażać zaawansowane technologicznie rozwiązania stymulujące społeczne interakcje, a z drugiej wpływać na nie poprzez fizyczne interwencje w przestrzeni: kierujące, zachęcające, aktywizujące alternatywne zachowania, wchodzące z nimi w dialog. Relacje „człowiek – środowisko fizyczne” i „człowiek – media” będą się przenikały i konkurowały ze sobą. Analizując funkcjonowanie popularnych aplikacji internetowych oraz projekty w dziedzinie architektury wirtualnej, można przedstawić dwie hipotetyczne wizje przyszłości takich relacji.


miasto kontroli

Prawdopodobne czarne scenariusze przyszłości środowiska miejskiego, w których systemy informacyjne kontrolują mieszkańców i wykorzystują przeciwko nim ich dane osobowe, zostały bardzo wiarygodnie przedstawione w książkach i opowiadaniach Philipa K. Dicka. Systemy tego typu funkcjonują już w przestrzeni Internetu, gdzie przy pomocy obowiązkowych formularzy gromadzone są prywatne dane użytkownika, które następnie w celu nawiązania z nim kontaktu wykorzystywane są w postaci spersonalizowanej wiadomości o charakterze spamu. Problem ten może w równym stopniu dotyczyć przestrzeni miejskiej, gdzie – oprócz hałasu, spalin czy natrętnej reklamy wizualnej – zanieczyszczenie stanowić będzie natłok niechcianych informacji wprowadzonych w kanały medialnych częstotliwości. W tej sytuacji niezbędnym krokiem byłoby zastosowanie (płatnych?) filtrów do tego typu spamu oraz sprawnego systemu ochrony danych osobowych, jak i opracowanie kodu normalizującego informacje wysłane w publiczną przestrzeń Hertza. W wyniku takich działań ulica stałaby się ściśle chronioną przestrzenią transferu danych i systemem z zastrzeżonym prawem własności. Jeśli przestrzeń Hertza miałaby służyć przede wszystkim komercyjnym celom, bardzo prawdopodobne, że doprowadzi to do powstania zwielokrotnionych, fragmentarycznych i rozłącznych systemów informacji, gdyż koncerny nie wymieniają ze sobą chronionych baz danych (np. system ConnectedDrive marki BMW). Zagrożenia związane z tym zjawiskiem to m.in.: systemy niezwiązane, nie komunikujące się ze sobą i w rezultacie nie prowadzące do połączeń (zarówno fizycznych, jak i cyfrowych), błędnie działające aplikacje, które nieumyślnie przekazują zbyt wiele prywatnych danych, wieczne „uwięzienie” informacji w jednym systemie bez możliwości przeniesienia ich do innego. W najbardziej ekstremalnym scenariuszu miasto właściwie przestanie istnieć jako organizm integrujący swoje geograficzne fragmenty, stając się archipelagiem wysp o ograniczonym dostępie, a przestrzeń publiczna zostanie zastąpiona półprywatną i prywatną. Ostatecznie komercja i konsumpcjonizm wyprą aktywności społeczne. Co więcej, wzrost popularności kamer przemysłowych i innych systemów nadzoru może się jeszcze bardziej przyczynić do zanikania „centrów” oraz dyscyplinować, a nawet zupełnie eliminować pewne rodzaje zachowań. Rozpocznie się walka już nie o ochronę danych osobowych, ale o możliwość zarządzania nimi. W rezultacie powstanie społeczeństwo kontrolowane, w którym władza jest niewidoczna, a kontrola wspierana przez nowe technologie.


otwarte miasto

Gdyby założyć zgoła inny scenariusz, według którego dostęp do odczytu i edycji danych byłby otwarty (w razie potrzeby chroniony i anonimowy), użytkownicy takiej lokalnej przestrzeni Hertza mogliby czuć się bardziej zaangażowani w życie swojego środowiska i tym samym przyczyniać się do jego zrównoważonego rozwoju. Rezultatem tej działalności byłby łatwy dostęp do bezcennych praktycznych informacji. Ślady pozostawione w „chmurze danych” pełniłyby podobną rolę jak wydeptywane ścieżki, sugerujące potrzebę wytyczenia ciągu pieszego. Takie miasto rozwijałoby się wraz ze swoimi mieszkańcami, żyłoby ich inteligencją i adaptowałoby swoją strukturę do lokalnych potrzeb miejskich społeczności. Funkcjonowałoby jednocześnie jako proces i projekt wzajemnego dopasowywania się przestrzeni miejskiej i społecznej. Publicysta i pisarz Edwin Bendyk nazywa je Miastem Sympatycznym (bendyk.blog.polityka.pl), które „wsłuchuje się w treść i strukturę wielowymiarowej społecznej komunikacji, wykorzystując do tego dostępne kody i techniki. Miasto Sympatyczne to jednocześnie proces i projekt wzajemnego, dynamicznego dopasowywania się przestrzeni miejskiej i przestrzeni społecznej”. Systemy miejskich przestrzeni współodczuwających i samoregulujących się za pomocą nowych technologii funkcjonują sprawnie już dzisiaj. Przykładami są tu media organizujące wspólnotę miejską, takie jak nowojorska otwarta linia telefoniczna 311 do zgłaszania miejskich problemów oraz portal raportowania wandalizmu w dzielnicy www.fixmystreet.com. Faktycznie są one narzędziami dla władz miasta, które otrzymuje swego rodzaju miejski system percepcji umożliwiający tworzenie rzeczywistej mapy miasta. Tego typu mapy danych, ale dotyczące już nie tyle bezpieczeństwa, ile cyfrowych reprezentacji danego miejsca, powstają w procesie tzw. geotaggingu. Polega on na łączeniu informacji o położeniu danego punktu (jego współrzędnych geograficznych) z innymi dotyczącymi go danymi, znajdującymi się na stronach internetowych, w wiadomościach RSS, na cyfrowych fotografiach czy filmach. W ramach tego systemu istnieje możliwość otrzymywania odpowiedzi w czasie rzeczywistym od lokalnych ekspertów związanych z danym miejscem. Z kolei analiza sygnałów z sieci komórkowych może dostarczyć fascynujących obrazów przemieszczania się użytkowników telefonów, które można zestawiać z dostępnością infrastruktury miejskiej lub strefami bezpieczeństwa, co doskonale ilustruje aplikacja Urban Mobs. Wymienione systemy informacji i komunikacji idealnie korespondują z modelem tzw. otwartego miasta powstałym na wzór otwartego oprogramowania (open source), którego kod źródłowy jest dostępny dla wszystkich użytkowników. „Kod źródłowy miasta” – na który składają się m.in.: system ruchu ulicznego, sygnalizacji i informacji, mała architektura, krajobraz, budynki, jakość, typologia i dostępność infrastruktury – byłby w tym modelu dostępny wszystkim zainteresowanym, tym samym przyczyniając się do ich aktywnej partycypacji w kreowaniu środowiska, w którym żyją i pracują. Ulica stanowiłaby wówczas platformę do dzielenia się preferencjami muzycznymi (projekt Tactical Sound Garden Toolkit) czy w kwestii mieszkalnictwa (np. projekty Marthijna Poola). Paradoksalnie, umiejętne zarządzanie nowymi technologiami może się przyczynić do renesansu społeczności lokalnych i do większego zainteresowania twórczością indywidualną.


miasto – hybryda

Współczesna metropolia, jeśli ma się rozwijać, musi być zarządzana w sposób adaptatywny, odpowiadający na nieustannie zmieniające się potrzeby. Wspomagające funkcje miasta systemy teleinformatyczne powinny być środkiem realizacji lepszego życia mieszkańców i rozwoju całej wspólnoty. U podstaw takich działań powinny leżeć jednak badania fizycznej przestrzeni miejskiej, czyli zamieszkującego miasto społeczeństwa, jego norm, wartości, potrzeb i sposobów komunikowania się. Rozmiar, kształt i intensywność sieci informacyjnych i komunikacyjnych we współczesnym mieście wciąż są niedocenianie i ich rozwój jest bardzo trudny do przewidzenia. Prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości oba opisane powyżej scenariusze – z powodu odmiennego kontekstu kulturowego i mnogości interesów, usług, produktów i potrzeb – będą w różnym stopniu dotyczyć przestrzeni miejskiej. Projektowanie miasta dla społeczeństwa informacyjnego oznacza próby zrozumienia i nadania kształtu najbardziej jak do tej pory kompleksowej relacji pomiędzy człowiekiem a (z)budowanym środowiskiem.


Elżbieta Komarzyńska-Świeściakarchitektka, praktyka projektowa w Polsce, Holandii i Irlandii. Doktorantka na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Absolwentka VIA University College w Danii oraz Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.


społecznościowy portal budowlany
Co zrobić, aby inwestycja budowlana nie była ryzykowna? Jak ograniczyć jej koszt oraz podnieść jakość? Marthijn Pool z amsterdamskiego biura projektowego space&mater proponuje otworzyć proces inwestycyjny na wszystkich zainteresowanych i wykorzystać w tym celu Internet oraz siłę portali społecznościowych. Cyfrowe medium może okazać się pomocne w uzdrowieniu rynkowych relacji pomiędzy producentem (produktem) oraz nabywcą. Nikogo nie trzeba przekonywać, że rozdźwięk pomiędzy ofertą pierwszego, a oczekiwaniami drugiego jest olbrzymi. Jak odbudować zerwaną więź? Wyobraźmy sobie stronę internetową, na której osoba zainteresowana np. kupnem mieszkania może stworzyć swój profil, zaprezentować siebie, opisać według pewnego schematu swoje oczekiwania względem inwestycji, wybrać typ oraz wielkość mieszkania, a także lokalizację budynku i charakterystykę jego najbliższego otoczenia. Dane umieszczone przez kupującego w ankiecie zostaną przetworzone przy pomocy oprogramowania, co obniży do minimum wydatki na marketing oraz reklamę, i zaprezentowane deweloperowi.

www.spaceandmatter.nl

© space&mater 2010
© space&mater 2010

© space&mater 2010
© space&mater 2010

© space&mater 2010
© space&mater 2010

 

Urban Mobs
Analiza sygnałów z sieci komórkowych może dostarczyć fascynujących obrazów przemieszczania się użytkowników telefonów, które można zestawiać z dostępnością infrastruktury miejskiej lub strefami bezpieczeństwa. Tak działa aplikacja Urban Mobs stworzona przez firmy Orange i faberNovel.

www.urbanmobs.fr



 

CCD-Me-Not Umbrella
Przyrząd CCD-Me-Not Umbrella to parasol wyposażony w diody LED emitujące podczerwień rejestrowaną przez kamery systemów monitoringu. Zadaniem parasola jest wprowadzić w błąd oprogramowanie przetwarzające obraz z kamer monitorujących miasto. CCD-Me-Not Umbrella jest częścią projektu The Sentient City Survival Kit artysty, architekta i badacza współczesnej kultury Marka Sheparda.

www.andinc.org

CCD-Me-Not Umbrella, parasol wyłączony
CCD-Me-Not Umbrella, parasol wyłączony

CCD-Me-Not Umbrella, parasol włączony
CCD-Me-Not Umbrella, parasol włączony

 

Tactical Sound Garden Toolkit
Tactical Sound Garden Toolkit to projekt oprogramowanie typu open source, autorstwa Marka Sheparda. Oprogramowanie pozwala na tworzenie i przebywanie w miejskich „ogrodach dźwiękowych”. Użytkownik mobilnych sprzętów (np. komputer, telefon) z bezprzewodowym dostępem do Internetu, wyposażonych w aplikację Tactical Sound Garden Toolkit przemierzając przestrzeń publiczną odwiedza kolejne prywatne „ogrody dźwiękowe”, stworzone przez korzystających z aplikacji.

www.andinc.org

Mapa „ogrodów dźwiękowych”
Mapa „ogrodów dźwiękowych”